Wearing: Zara Jacket, Romwe T-Shirt, Zara Jeans, Rings And Tings Earrings, H&M & Rings And Tings Rings, Aldo Bracelets, Zara Heels.
KATARZYNA KACZMAREK
2013/05/17
2013/05/10
Are You Free Or Are You Tied Up?
Wearing: Zara Blazer, Pull&Bear T-Shirt, H&M Jeans, Six Earrings, H&M Rings, Yes Bracelet, Zara Handbag, Zara Heels.
Today I started to wonder how pedestrians react differently to the whole show they see, namely the two girls in the middle of the stairs/square/street (usually an approaching car and she doesn't move until the captured image)/something else. I conclude that it sparked in me a lot of feelings from joy after hearing a few compliments and laughter with funny (!) joke to irritation because of the company that maliciously not move from the spot until we go and sees the project as a subject to the loud comments (not necessarily nice) or being embarrassed too intrusive behavior not so sober old gentleman. Once, when we took photos a woman offered us that she could take a photo, because it will be nicer than separate ones.
Dzisiaj zaczęłam się zastanawiać jak różnie reagują przechodnie na całe przedstawienie jakie widzą, a mianowicie dwie dziewczyny na środku schodów/placu/ulicy ( zazwyczaj gdy zbliża się auto a ta się nie rusza dopóki nie zostanie zrobione zdjęcie)/czegoś innego. Stwierdzam, że wywołały u mnie już one wiele uczuć, od radości po usłyszeniu kilku komplementów lub śmiechu z zabawnego(!) żartu po irytację towarzystwem, które złośliwie nie ruszy się z miejsca dopóki my nie pójdziemy i upatruje w przedsięwzięciu przedmiot do głośnych komentarzy (niekoniecznie życzliwych) albo zmieszanie zbyt nachalnym zachowaniem niezbyt trzeźwego starszego pana. Kiedyś, gdy fotografowałyśmy kobieta zaoferowała nam wspólne zdjęcie, bo przecież będzie ładniejsze niż takie osobno.
2013/05/07
I Can Feel Summer In My Bones
Wearing: Zara Denim Jacket, H&M Dress, Aldo Earrings, H&M Rings, Oysho Sunglasses, Empik Handbag, Blink Shoes.
As a child of summer I couldn't be happier, every ray of sunshine and a further degree of Celsius make me very excited. When we're taking these photos was incredibly hot, another moment in the sun, and I would melt. Fortunately, then we sat down in the shade on a bench at a park alley. I feel summer already (and thus holiday) in the air and getting ready to welcome it with open arms. This time of year is governed by different rules, or rather the lack of them. During the summer you can be a different person, try different things, explore, travel, find yourself or get lost. Even among those who work in the holidays, you can observe the change of their attitude towards life.
Jako dziecko lata nie posiadam się ze szczęścia, każdy promień słońca i kolejny stopień Celsjusza niezmiernie mnie ekscytują. Podczas robienia tych zdjęć było niesamowicie gorąco, jeszcze chwila na słońcu, a bym się roztopiła. Na szczęście potem usiadłyśmy w cieniu drzew na ławeczce przy parkowej alejce. Czuję już lato (a tym samym wakacje) w powietrzu i szykuję się na powitanie go. Ta pora roku rządzi się innymi zasadami, a właściwie ich brakiem. W czasie lata można być inną osobą, próbować różnych rzeczy, zwiedzać, podróżować, znaleźć siebie lub porzucić. Nawet wśród tych, którzy w wakacje pracują, można obserwować zmianę nastawienia do życia.
WrocLOVE
Forecasts foretold rain, storms and similar things, but I decided not to give up and provided with an umbrella, a thick sweater and a jacket I went to Wroclaw. Of course, not a drop of rain has fallen (like always in case you're prepared for it), but the sun shone all day and the thermometer showed almost 30 degrees. I spent a wonderful day with a friend. We talked a lot, strolled and "got lost" in the small streets a bit away from the market. We discovered city from a different side than we normally do (usually spend time shopping), although we found a moment to penetrate Zara in search of something nice (in addition we found no one such a thing!). I think this is not our last trip.
Prognozy zapowiadały deszcz, ulewy, burze i tym podobne atrakcje, jednak ja postanowiłam się nie poddać pogodzie i zaopatrzona w parasolkę, gruby sweter i kurtkę wybrałam się do Wrocławia. Oczywiście nie spadła ani kropla deszczu (zawsze tak jest, gdy się na niego przygotuję), za to cały dzień świeciło słońce, a termometry wskazywały prawie 30 stopni. Spędziłam cudowny dzień z przyjaciółką. Dużo rozmawiałyśmy, spacerowałyśmy i "gubiłyśmy się" w małych uliczkach nieco oddalonych od rynku. Odkrywałyśmy miasto od innej strony niż zwykle je oglądamy (zazwyczaj spędzamy czas na zakupach), chociaż znalazłyśmy chwilę, żeby spenetrować Zarę w poszukiwaniu czegoś ładnego (na dodatek znalazłyśmy nie jedną taką rzecz!). Myślę, że taką wycieczkę powtórzymy jeszcze nie raz.
I have to say that I'm a little bit obsessed with these small gnomes in Wrocław. I love such things like this. When you walk and expect nothing, little gnome just is on your way and causes that your day gets a little brighter. It's adorable. Apparently there is 250 of them. I hope I'll find all of them.
Muszę powiedzieć, że mam lekką obsesją na punkcie tych małych skrzatów w Wrocławiu. Uwielbiam takie rzeczy. Kiedy idziesz i nie spodziewasz się niczego, mały krasnoludek po prostu tam jest i sprawia, że dzień staje się trochę milszy. To urocze. Podobno jest ich około 250. Mam nadzieję, że znajdę je wszystkie.
We droped into the ice cream shop in Galeria Dominikańska. I love these ice creams, remind me of my childhood, I've always come there with my mum. Besides they're just delicious.
Wstąpiłyśmy też do włoskiej lodziarni w Galerii Dominikańskiej. Uwielbiam te lody, kojarzą mi się z dzieciństwem, zawsze chodziłam tam z moją mamą. Poza tym są po prostu pyszne.
Of course we were also in Starbucks. I was hoping to try the carrot cake, but unfortunately it wasn't there, so I contented myself with peach and raspberry muffin, which all in all, I've never eaten. Cafe has wonderful design: minimalist, dominated by browns and grays, interestingly used wood, but probably the most captivated me long table on which was a shelf of plants planted in cups of Starbucks spiked in a row.
Oczywiście byłyśmy też w Starbucksie. Miałam nadzieję spróbować ciasta marchewkowego, ale niestety go nie było, więc zadowoliłam się babeczką brzoskwiniowo-malinową, której w sumie też nigdy nie jadłam. Kawiarnia miała cudowny wystrój: minimalistyczny, przeważały brązy i szarości, ciekawie wykorzystane drewno, ale chyba najbardziej urzekł mnie długi stół nad którym była półka z roślinami zasadzonymi w kubkach ze Starbucksa, postawionymi w rzędzie.
2013/05/04
You Can't Always Get What You Want
Wearing: H&M Cardigan, H&M Jampsuit, H&M Jeans, Six Earrings, H&M Rings, Apart Necklace, Mizensa Handbag, Eclipse Boots.
I'm probably the person who depends the most on wheather in the world. Since a few days, when it's really nice, I've become incrediblly full of life, ideas and happy without any reason. I want to try new things, eat and spend time differently. Maybe I'll start doing yoga? It doesn't have to be big changes, they can be small, but I'll still be happy. I hope that I can do it, I really change something and it will last.
Jestem chyba najbardziej zależącą od pogody osobą na świecie. Od kilku dni, kiedy naprawdę jest ładnie, stałam się niesamowicie pełna życia, pomysłów i szczęśliwa kompletnie bez powodu. Mam ochotę spróbować nowych rzeczy, jeść inaczej i inaczej spędzać czas. (Może zacznę uprawiać jogę?) Nie muszą to być spektakularne zmiany, mogą być drobne, i tak będę się nimi cieszyć. Mam nadzieję, że uda mi się i rzeczywiście coś zmienię oraz konsekwentnie w tej zmianie wytrwam.
2013/05/01
Happy Birthday To My Little Blog!
Today my little baby blog has got its first birthday. I'm not very systematic and long-term things usually end before they start for real. So I'm really glad that it lasts and I hope it won't end too soon.
Dzisiaj mój blog świętuje swoje pierwsze urodziny. Nie jestem zbyt systematyczna, a długoterminowe przedsięwzięcia mnie przerastają, więc niezmiernie się cieszę, że to wciąż trwa i mam nadzieję, że nie skończy się zbyt szybko.
2013/04/30
You're Talking To Yourself
Wearing: Pull&Bear Leather Jacket, H&M Dress, Aldo Earrings, Zara Heels.
Days are getting brighter and nicier, everything is blooming, trees got white and pink in a moment. It's adorable, it's just a pity that I didn't found some huge, pretty magnolia, I adore them (I've even got one, but it's blooming in January and it's not very huge, so it's not exactly what I'm talking about). I'm charmed by view of magnolias near these small, light houses in London. It would be a perfect place, but this one is nice too (for someone who likes flowers as much as I do). I think today's photos are one of the best I've ever took. I love everything about them: colours, patterns, textures. It might be a present for tomorrow's birthday of my blog (I know it's silly but I'm really happy because of this).
Dni są coraz cieplejsze i przyjemniejsze, wszystko kwitnie, drzewa stały się z dnia na dzień białe i różowe. Jest uroczo, żałuję tylko, że nie znalazłam w mieście jakiejś dużej, ładnej magnolii, uwielbiam je (mam nawet jedną, ale kwitnie w styczniu i nie jest zbyt duża, więc niezbyt się nadaje). Jestem zauroczona widokiem magnolii na tle tych londyńskich, niewielkich, jasnych domków. Byłoby to idealne miejsce, choć to również jest ładne (dla kogoś kto przepada za kwiatami tak jak ja). Myślę, że dzisiejsze zdjęcia są jednymi z najlepszych jakie kiedykolwiek zrobiłam. Wszystko mi tu pasuje: kolorystyka, desenie, faktura. To chyba taki prezent na jutrzejsze urodziny bloga (wiem, że to śmiesznie brzmi, ale naprawdę się cieszę z tego powodu).
Subscribe to:
Posts (Atom)
